piątek, 11 listopada 2016

11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości



"Narodowe Święto Niepodległości – święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z 23 kwietnia 1937, zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945, przywrócono je ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989. Jest dniem wolnym od pracy.



Odzyskiwanie przez Polskę niepodległości było procesem stopniowym. Wybór 11 listopada uzasadnić można zbiegiem wydarzeń w Polsce z zakończeniem I wojny światowej dzięki zawarciu rozejmu w Compiègne 11 listopada 1918, pieczętującego ostateczną klęskę Niemiec. Dzień wcześniej przybył do Warszawy Józef Piłsudski. W tych dwóch dniach, 10 i 11 listopada 1918, naród polski uświadomił sobie w pełni odzyskanie niepodległości, a nastrój głębokiego wzruszenia i entuzjazmu ogarnął kraj. [...]



Święto Niepodległości obchodzone w dniu 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm PRL ustawą z 15 lutego 1989 pod nazwą „Narodowe Święto Niepodległości”. 11 listopada 1997 Sejm podjął uchwałę głoszącą m.in. Ta uroczysta rocznica skłania także do refleksji nad półwieczem, w którym wolnościowe i demokratyczne aspiracje Polaków były dławione przez hitlerowskich i sowieckich okupantów, a następnie – obcą naszej tradycji – podporządkowaną Związkowi Radzieckiemu komunistyczną władzę.

Dzień ten jest dniem wolnym od pracy. Główne obchody, z udziałem najwyższych władz państwowych, odbywają się w Warszawie na placu marsz. Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Inne formy obchodów to: Bieg Niepodległości organizowany od 1989 w Warszawie, Koncert Niepodległości organizowany od 2009 roku w Muzeum Powstania Warszawskiego, wykłady i inscenizacje historyczne, koncerty patriotyczne czy parady ulicami miast, np. Marsz Niepodległości w Warszawie, Marsz Patriotów i Radosna Parada Niepodległości we Wrocławiu, Parada niepodległości w Gdańsku." [źródło]

***

Z okazji Święta Niepodległości klasa 4b przygotowała okolicznościową dekorację w sali :) Zapraszamy do obejrzenia zdjęć :)











środa, 9 listopada 2016

poniedziałek, 7 listopada 2016

Uczymy się nie tylko w szkole :)



Dnia 20.10.2016r. wybraliśmy się z naszą klasą 1gb oraz z klasą 6a na wycieczkę do Wałbrzycha.





Najpierw udaliśmy się do szkoły logistycznej. Podzieliliśmy się tam na 3-osobowe grupy i z przydzieloną nam osobą ze szkoły wykonywaliśmy zadania. Jednym z nich było zrobienie pojazdu z przedmiotów znajdujących się na stole: balonów, słomek, wykałaczek oraz plasteliny. Później wypiliśmy herbatę i zjedliśmy ciasto upieczone przez uczennice szkoły.





Później pojechaliśmy autobusem do Explora Parku, gdzie najpierw pani przewodniczka opowiadała nam o wszystkich naukowych zabawkach, które się tam znajdują. Później mówiła o twierdzeniu Pitagorasa. Przez resztę czasu mogliśmy bawić się dowolnymi przedmiotami w parku. Najbardziej spodobała mi się plątanina rur, z której trzeba wybrać jeden kolor. Jedna osoba szła do jej jednego końca, a druga- do drugiego. Gdy jedna osoba powiedziała coś do tuby, a druga przyłożyła do niej ucho - słyszały się.





Około godziny 15 udaliśmy się do autobusu i wróciliśmy do Kłodzka.
Wycieczka bardzo mi się podobała i chętnie pojechałabym tam jeszcze raz.


Hania Chmieleowiec 1gb
foto: Kasia Borszowska 1gb

piątek, 4 listopada 2016

Uczymy się haftu krzyżykowego!



W październiku na zajęciach artystycznych dzieci poznawały podstawy haftu krzyżykowego... dwie godziny mozolnego dzielenia mulin, nawlekania igieł, cofania krzywych i poplątanych ściegów... łzy złości i euforia powodzenia... Chłopcy w stawianiu swych pierwszych krzyżyków radzili sobie równie dobrze, jak dziewczęta :) 
Na zdjęciach pięknie uwiecznił nas przy pracy Adek :)











W kolejnym tygodniu na zajęciach mieliśmy gości z klasy drugiej :) Jedna z nowych uczestniczek musiała nas wcześniej opuścić, ale druga pozostała do samego końca i dzielnie wykonała nie tylko swoją pierwszą kartkę, ale przede wszystkim - pierwszy haft krzyżykowy! BRAWO dla Oli :)


A co dziś robiliśmy? Kończyliśmy swoje krzyżykowe serduszka, a później umieszczaliśmy je na kartkach okolicznościowych :) Naszym wspaniałym fotografem była tym razem Malwina, która poświęcała się swojej funkcji z ogromnym oddaniem - za co serdecznie dziękujemy! :)
A teraz czas na fotorelację! 













środa, 2 listopada 2016

"Upadły" [1]



Zapraszamy Was dziś na pierwszą część fanfika* tworzonego przez nasze gimnazjalistki :)

***

Było zimno i padał deszcz, a ja - sama i zmarznięta - szłam mrocznym lasem. Już od samego patrzenia w jego kierunku przechodziły mnie dreszcze. A co dopiero być tutaj w nocy, bez jakichkolwiek ciepłych ubrań. To niewyobrażalne. Nie sądziłam, że jeszcze coś takiego mnie spotka. Było mi coraz zimniej i coraz mniej widziałam poprzez krople ulewy. Jedynym, a za razem możliwym ratunkiem, było zadzwonienie do kogoś, kto by mnie znalazł i zabrał do domu. Ale jak na złość, nie było zasięgu. Już chyba gorzej, być nie może.

Na szczęście jeszcze telefon się nie rozładował, więc mogłam włączyć latarkę.

Szłam tak jeszcze ok. 10 min, aż w końcu dostrzegłam ledwie widoczne zarysy jakiegoś ogromnego budynku. Przyspieszyłam kroku. Po schodach prowadzących do drzwi wejściowych prawie wbiegłam. Ostrożnie zapukałam, a następnie odczekałam chwilę z nadzieją, że ktoś mi otworzy. Jednak tak się nie stało. Uchyliłam drzwi, a światło zapaliło się niemal błyskawicznie. Weszłam do środka i zaczęłam nasłuchiwać. Oprócz świstów wiatru i kropli wody spadającej z moich przemoczonych ubrań, nie słyszałam zupełnie nic. "Może gdzieś poszli? Albo pojechali do sklepu? Chyba nie będą mieli nic przeciwko, zresztą wyjdę stąd, gdy tylko przestanie padać"- pomyślałam. Po chwili usłyszałam ciche popiskiwanie. Spojrzałam w dół i zobaczyłam malutką, szarą myszkę. Wzięłam ją na ręce i uniosłam na wysokość oczu:

-Co malutka? Dlaczego tak piszczysz? - ale ona zaczęła piszczeć jeszcze bardziej i wyrywać się z moich dłoni. Puściłam ją wolno, a ona popędziła w głąb korytarza. Poszłam za nią. Rozglądałam się na boki, przyglądając się każdemu obrazowi z osobna. Jeden przedstawiał rodzinę, inny walkę. Wydawało mi się, że opowiadają jakąś historię. Idąc dalej ujrzałam obraz, który przedstawiał chłopaka spadającego z góry, a dookoła niego innych mężczyzn. W niektórych miejscach były czarne pióra.

Gdy przechodziłam dalej, dostrzegłam inny obraz. Przedstawiał wysokiego chłopaka o ostrych rysach twarzy. Był umięśniony i miał szczupłą sylwetkę. Ale tym, co naprawdę przykuło moją uwagę, były plecy, a dokładnie blizna. Ogromna blizna w kształcie odwróconej literki "V". Zjechałam wzrokiem w dół. Ciemnowłosy stał na czarnych piórach, dokładnie takich samych, jak na wcześniejszych obrazach. Wróciłam spojrzeniem na twarz, to ten sam chłopak, co spadał z góry. Nad jego głową był dość duży napis: "Upadły". Bardzo mnie to zaciekawiło. Jednak nie dawała mi spokoju ta blizna. Musiałam jej dotknąć. Wysunęłam rękę w górę i lekko przejechałam po niej opuszkami palców. W następnym momencie usłyszałam głośny huk i podskoczyłam, a światło - tak szybko, jak się zapaliło - zgasło. Odruchowo popatrzyłam w stronę drzwi. Ogarnął mnie wielki lęk. W końcu światło ponownie się zapaliło, a ja automatycznie spojrzałam na obraz, aby po raz kolejny ujrzeć tę postać. Ale ona zniknęła, zostały same pióra. Instynktownie odwróciłam się i ledwo stłumiłam krzyk. Przede mną stał ten chłopak z obrazu. Przenosiłam wzrok z niego na obraz, a on się tylko uśmiechał. Stałam jak kołek niezdolna do jakiegokolwiek ruchu. Jedyne, co zdołałam z siebie wykrztusić, było wciągnięcie powietrza, aby coś powiedzieć, ale on mnie wyprzedził:

- Jesteś cała mokra, jest ci zimno. Pozwól, że dam ci herbaty.
- Ale... - chciałam zaprotestować.
- Nie ma żadnego "ale". Oferuję ci ciepły napój, a nie zapraszam na randkę. Wypijesz ją posłusznie bez żadnych pytań. Dobrze? 

Przytaknęłam. Byłam tak wystraszona jego powagą, że bałam się cokolwiek powiedzieć. Ruszył korytarzem, a ja za nim. Nie miał koszulki, więc mogłam zobaczyć czy ma bliznę czy nie. Odchyliłam głowę w tył, aby przyjrzeć się jego plecom. Chyba wyglądało to dość dziwnie, ponieważ zapytał:

- Co robisz?
- Hm? A, nie nic tylko patrzę na...
- Bliznę - dokończył - Domyśliłaś się już?
- Czego? - zapytałam zdezorientowana.
- Jestem upadłym aniołem. 

Zatrzymałam się gwałtownie.

- Zaraz, czym?!
- Raczej kim - odpowiedział wciąż idąc, a ja ruszyłam za nim - Nie wierzysz? Przez to będę musiał cię zabić.
- Jesteś psychopatą!
- Wolę określenie "człowiek z wyobraźnią" - skręcił w lewo - Tak więc, Stello. Usiądź i wypij przynajmniej łyk herbatki.
- Skąd znasz moje imię?
- Bo ja wiem wszystko. Masz - podał mi filiżankę. Wypiłam jeden łyk. Zasmakowało mi, więc wypiłam ją duszkiem.

- A teraz posłuchaj. Po wypiciu tej herbaty poczujesz się jakbyś miała zemdleć, ale po prostu zaśniesz, a obudzisz się w swoim pokoju. Mamy mało czasu. Wiesz jak tu dotrzeć, więc tu wrócisz i uwolnisz mnie z tego obrazu. I odpowiadając na każde twoje możliwe pytanie, odpowiedź jest jedna i prosta: tak. 

Rzeczywiście zaczęłam się robić senna, a ciśnienie skoczyło do góry.

- Ale ja... - kolejną rzeczą jaką zrobiłam, było zwykłe zaśnięcie.

C.D.N.


Julia Lis, Hania Chmielowiec Igb 


***

*Fan fiction (skrótowo: fanfic, ff) – opowiadania tworzone nieoficjalnie przez fanów filmu, książki, serialu itp., wykorzystujące postaci i świat z oryginalnego utworu. Znajomość pierwowzoru jest zwykle niezbędna do zrozumienia w pełni treści fanfika. Istnieją także fanfiki opowiadające historie sławnych osobistości z realnego świata, np. członków zespołów muzycznych.

Utwory te publikowane są non-profit, gdyż inaczej mogłyby zostać uznane za naruszenie praw autorskich, chyba że w danym kraju przepisy nie wymagają takiej postawy. Najczęściej ogłaszane są w internecie oraz w fanzinach – magazynach i gazetach literackich, tworzonych amatorsko przez fanów danego utworu lub autora.

Fanfiki można podzielić kilka grup:
alternatywne – czyli rozważania co by było gdyby.... Jedyną cechą wspólną z prawdziwym źródłem (filmem, książką) są główni bohaterowie; autor takiego fanfika wprowadza jakąś istotną zmianę na początku historii, które zupełnie zmienia fabułę i kształtuje ją zupełnie inaczej niż w pierwotnej wersji oryginalnej
kontynuacje – dotyczące dalszych (sequele) lub wcześniejszych (prequele), nie ujętych w utworze, losów bohaterów,
poboczne – rozwijające wątki nieopowiedziane szczegółowo w utworze, któremu poświęcony jest fanfik. Do tej kategorii zaliczają się również fanfiki, w których głównym bohaterem jest postać występująca w oryginale jako drugoplanowa, a nawet epizodyczna, co pozwala zobaczyć całą historię w innym świetle.

Fanfiction jest popularne także wśród fanów mangi i anime. [...]

Autorzy fanfików publikują swoje dzieła na różnych portalach – blogach, forach literackich i fanowskich, a także specjalnie do tego przystosowanych portalach. Piszą oni pamiętniki, opowiadania z perspektywy pierwszo-, trzecio-, a nawet drugoosobowej (tę ostatnią formę przyjmują zazwyczaj wspomnienia lub listy danej postaci, mające na celu wywołać refleksje u czytelnika). Piszący „zapożyczają” postacie kanoniczne lub tworzą swoje własne, osadzając je w realiach danego uniwersum. Wiele fanfików ma cechy powieści z kluczem – autorzy (zwłaszcza blogerzy, choć nie tylko oni) formują się w grupy, tworząc tak zwane „serie”. Oznacza to, iż historie do niej należące są ze sobą połączone. [źródło]