poniedziałek, 2 listopada 2015

Ciekawa lekcja :)



"Czas nie zawsze przemija w jednakowym rytmie. To my decydujemy o rytmie czasu."

Paulo Coelho: Pielgrzym


W rolach głównych: klasa 4b i pani Agnieszka Ogiegło

A efekty? Zobaczcie sami!


















    piątek, 30 października 2015

    A może sobie postrzelamy? ;)


    Odkąd pamiętam interesowało mnie łucznictwo i posiadanie własnego łuku 

    było moim wielkim marzeniem. Kiedy miałam dziewięć lat, dostałam swój 
    pierwszy drewniany łuk z kołczanem pełnym drewnianych strzał. Zrobiłam ze styropianu prowizoryczną tarczę do ćwiczeń  i tak zaczęłam strzelać z 
    łuku. 




    Dopiero w zeszłe wakacje zostałam posiadaczką ciężkiego, 
    sportowego łuku i strzał z metalowym grotem. 




    Łucznictwo traktuję jako 
    jedną z form odstresowania się. Gdy się denerwuję, wychodzę i wyciągam 
    tarczę, ochraniacze (przekonałam się na własnej skórze, że podczas 
    strzelania można się nieźle pokaleczyć) oraz łuk oczywiście. Regularnie 
    chodzę na zajęcia do klubu łuczniczego "Victoria" w Ścinawce Średniej 
    oraz ćwiczę sama w swoim ogrodzie. Cieszę się, że łucznictwo nadal jest 
    popularne.




    Marta Zimoch, 6a


    środa, 28 października 2015

    Czy warto pożyczać?


    Co  uczniowie klasy 3 gimnazjum sądzą na temat pożyczania? 

    Często ludzie - nasi znajomi, koledzy, przyjaciele, a czasem nawet ci, których nie bardzo znamy - chcą od nas coś pożyczyć. Nie zawsze pieniądze, niejednokrotnie są to rzeczy codziennego użytku. Czy powinniśmy użyczać swoich własności, czy może jednak postępować zgodnie z przysłowiami "Dobry zwyczaj nie pożyczaj" oraz "Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki"? Moim zdaniem przesłanie tych przysłów jest prawdziwe i nie powinniśmy pożyczać niczego (chyba, że komuś bardzo ufamy, bądź są to drobnostki, tj. chusteczki, cukier, mąka, jajka i inne produkty spożywcze). 

    W moim życiu miałam kilka nieprzyjemnych przygód związanych z pożyczaniem. Przybliżę Wam dwie z nich. Koleżanka poprosiła mnie o zeszyt, ponieważ jej nie było w szkole i chciała uzupełnić notatki. Zawsze dawałam znajomym zapiski, gdy ich potrzebowali, więc i tym razem zrobiłam tak samo. Dziewczyna zgubiła mój zeszyt. Od tego czasu nie pożyczam swoich zeszytów, tylko wysyłam znajomym zdjęcia notatek. Innym razem dałam koleżance do przeczytania książkę. Sytuacja miała miejsce ok. 4 lata temu. Do tej pory nie odzyskałam mojej własności. Widocznie dziewczynie książka przypadła do gustu. 

    Nie tylko moje niemiłe wspomnienia świadczą o tym, że nie powinniśmy pożyczać swoich rzeczy, epizody związane z tym znajdziemy też w książkach. Nawet bardzo znanych, choćby w trylogii "Władca Pierścieni" Tolkiena, czy serii Rowling, z której przytoczę pewne zdarzenie. W "Harrym Potterze" opisana jest sytuacja, podczas której ojciec tytułowego bohatera, James Potter, niedługo przed swoją śmiercią pożyczył Albusowi Dumbledorowi - zapalonemu poszukiwaczowi Insygniów Śmierci oraz dyrektorowi Hogwartu - swoją cenną pelerynę-niewidkę. Możemy podejrzewać, że jeżeli podczas ataku Toma Riddle na dom Potterów, James posiadałby swoją pelerynę, którą nadal miał dyrektor magicznej szkoły, to nie zginąłby, albo przynajmniej jego żona wyszłaby z napadu bez szwanku. Wniosek z tego taki, że nigdy nie wiemy, co może się i kiedy przydać. 

    To, że pożyczanie jest złe, możemy zobaczyć, także w filmach. Dobrym przykładem jest produkcja Petera Jackson’a "Hobbit: Bitwa Pięciu Armii", będącą trzecią częścią filmowej adaptacji książki Johna Ronalda Revela Tolkien’a pt. "Hobbit , tam i z powrotem". W ekranizacji Krasnoludy pożyczają od ludzi broń, obiecując oddanie w złocie należytej wartości. Jednak nie zwracają im pieniędzy. Dlatego nie powinno pożyczać się kosztowności, ponieważ nigdy nie mamy pewności, że ktoś nam je odda. 

    Uważam, że nie powinniśmy pożyczać zgodnie z przysłowiami "Dobry zwyczaj, nie pożyczaj" oraz "Powiedziały jaskółki, że niedobre są spółki", ponieważ nie mamy pewności, czy ktoś nam odda naszą własność i kiedy rzecz, którą pożyczyliśmy, będzie nam potrzebna. 


    A co Wy sądzicie na temat pożyczania? Podzielcie się z nami swoją opinią w komentarzach! :)

    poniedziałek, 26 października 2015

    Matematyka i chińskie lampiony?



    Wszystko się może zdarzyć - szczególnie podczas ciekawych zajęć w ramach DFN :)





    Dnia 9 października 2015 r. w Bystrzycy Kłodzkiej, w liceum ogólnokształcącym,  odbyły się wykłady edukacyjne w ramach XVIII Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. 
    Tematyka wykładów była ciekawa i różnorodna. Pierwszy nosił tytuł ,,Geologia Ziemi Kłodzkiej w modelu 3D. Topograficzne dane z pomiarów laserowych (LIDAR) i numeryczna mapa geologiczna". 



    Kolejne zajęcia odbyył się w szkole podstawowej i były prowadzone w formie warsztatów (mogliśmy zrobić własne lampiony chińskie). 




    Następnie wróciliśmy do liceum na wykład pt. ,,Matematyka w poezji konkretnej". 






    Ostatni wykład dotyczył astronomii.


    Julka Gardel, 3ga

    piątek, 23 października 2015

    Wykład historyczny w ramach DFN





    Dnia 8 października 2015 r. w Muzeum Ziemi Kłodzkiej,odbył się wykład pt. ,,Okoliczności i przyczyny wybuchu I wojny światowej". 





    Przedsięwzięcie odbyło się w ramach XVIII Dolnośląskiego Festiwalu Nauki. Wykład był bardzo interesujący. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o I wojnie światowej i pogłębiłam wiedzę historyczną.




    Julia Gardel, 3ga

    środa, 21 października 2015

    Czy jesteście poetami? ;)


    Czasami przychodzi taki czas, że trzeba zmierzyć się z trudnym zadaniem... 
    Nie zawsze jest łatwo... ale zawsze można sobie poradzić :) 

    I to tak wspaniale, jak Natalia :) 



    poniedziałek, 19 października 2015

    Dzień Tabliczki Mnożenia




    Dnia 25 września 2015 r. obchodziliśmy w naszej szkole Światowy Dzień Tabliczki Mnożenia zorganizowany przez Panią Agnieszkę Ogiegło. 

    W tym dniu uczniowie mogli sprawdzić swoje umiejętności matematyczne, wykonując kilka wylosowanych działań. 

    Celem tego dnia było propagowanie zabawowej formy nauczania uczenia się matematyki. Miała ona zachęcić do przypomnienia sobie tabliczki mnożenia w przyjemny, niecodzienny sposób. Wielu uczniów dało radę!






    Julka Gardel, 3ga